sobota, 11 czerwca 2016

puzzle uwielbiane przez Dzieci Bez Plastiku

Co tu dużo pisać - wiadomo, że puzzle są rozwijające i każdy rodzic powinien je swoim dzieciom podsuwać :).

My uwielbiamy te handmade'owe.

1. Pierwsze puzzle, jakie stworzyliśmy, były 2-elementowe z planami rozdrobnienia ich w przyszłości na kolejne elementy :). Gruba tektura + proste obrazki. Łatwo sprzątnąć, nic się nie gubi - bierzemy je ze sobą prawie wszędzie (z przerwami na zatęsknienie) ;)



2. Zainspirowani 3-elementowymi puzzlami magnetycznymi (należy w nich ułożyć postaci: kowboj, księżniczka itd.), stworzyliśmy nasze puzzle rodzinne :).
Nasz kontakt z babcią i dziadkiem ograniczony jest do skype'a i sporadycznych odwiedzin, a z dalszą rodziną do naszych corocznych wakacyjnych pobytów w Polsce, dlatego dziewczynom wszystko się myliło: babcia Gieniusia, prababcia Marysia, ciocia Danusia itd. (prawdopodobnie też przez te zdrabniające końcówki "sia"). Wydrukowaliśmy więc zdjęcia członków rodziny (bliższej, dalszej, a także przyszywanych cioć ;)), porozcinaliśmy na 3 poziome paski i mamy puzzle do ćwiczenia imion i stopnia pokrewieństwa :). Użyliśmy do tego papieru fotograficznego, aby nasze puzzle wytrzymały trochę bez laminowania ;).
W ten sposób można też wykorzystać np. fotki strojów typowych dla różnych zawodów (doktor, strażak, mechanik, piekarz, piłkarz, ogrodnik, ...) albo fotki z balu karnawałowego :).


3. Pokusiliśmy się też o stworzenie puzzli metodą serwetkową na drewnianych patyczkach. Dla niedoświadczonych rączek można wykorzystać do tego szpatułki kosmetyczne. Dla tych już wyćwiczonych: patyczki po lodach. Górną warstwę zwykłej papierowej serwetki z dowolnym motywem naklejamy na ułożone koło siebie patyczki. Gdy klej wyschnie, delikatnie rozcinamy serwetkę. Poszczególne patyczki możemy podpisać np. cyferkami lub literkami z imieniem dziecka. Planujemy zrobić kilka wersji, ale musimy pomyśleć nad oznakowaniem poszczególnych elementów, by się nie mieszały (chyba, że wymyślimy sposób na przechowywanie ich bez wrzucenia wszystkich razem do jednego pojemnika ;)).



4. Wyprodukowaliśmy także puzzle materiałowe. Gruby filc jest podstawą, na którą w kilku miejscach naszyliśmy jedną część rzepa. Na cienki filc naszyliśmy obrazek z materiału i pocięliśmy na kilka mniejszych części, na które naszyliśmy drugą część rzepa.
Jeśli chciał(-a)byś takie puzzle dla swojej Pociechy, a nie masz czasu/możliwości/nie umiesz - zapraszamy do kontaktu na priv :).



Poza tym nasze dzieci są szczęśliwymi (szczęśliwymi, bo naprawdę je uwielbiają!) posiadaczami takich oto puzzli niehandmade'owych:

5. Zwykłe drewniane puzzle - zwykłe, bo mają zwykłe puzzlowe kształty, ale poza tym są niesamowite! Terenia (3,5) je uwielbia, mimo że temat piracki nie jest zbyt "dziewczyński" ;). Są to duże elementy, które zajmują wprawdzie trochę miejsca na regale, ale pomimo że używane przez nie wiemy którą już osobę (kupiliśmy nie nowe), nie są zniszczone ani ciut ciut! O kartonowym opakowaniu tego powiedzieć nie można ;).


6. Niezwykłe drewniane puzzle - niezwykłe, bo mają niespotykane nieregularne kształty i kto wie, ile już pokoleń przeżyły. Bardzo fajne i chyba ręczna robota, bo żadnego logo nie odkryliśmy ;).

7. 2-elementowe puzzle od Katholische Frauenbewegung (tu drobna reklama, bo ten ruch katolickich babeczek robi wiele dobrego) zasługują naszym zdaniem na szczególną uwagę. Obrazki dotyczą najróżniejszych zachowań, świąt i okresów w życiu katolika (modlitwa, Adwent, Chrzest Swięty itd.), a jest ich w sumie 20. Omawiają mnóstwo symboli. Służą nam cały rok!


8. Zwykłe-niezwykłe kartonowe puzzle - to te z ramką, pewnej znanej firmy puzzlowej (tu reklamy nie będzie ;)). Są praktyczne, bo miejsca zajmują tyle co nic (całość jest płaska). Dziecko może je sobie dopasowywać także po kształtach (tekturowa podkładka, na której się układa, jest ponacinana w kształcie elementów). Poza tym na rynku jest mnóóóóóóóstwo obrazków i kilka stopni trudności do wyboru.
Niestety, nie ma na co zerkać, układając te puzzle, czyli zanim się je rozsypie, trzeba się obrazkowi choć odrobinkę przyjrzeć ;). A najlepsze jest to, że po ułożeniu nie trzeba psuć obrazka, by puzzle schować. Albo inaczej: by móc sprzątnąć te puzzle, trzeba je najpierw ułożyć ;).


Puzzle możemy zrobić z każdego obrazka: pocztówki, zdjęcia, obrazków z kalendarzy itd. Wystarczy nakleić taki obrazek na grubą tekturę i porozcinać. A jeśli wykorzystamy kartki z książeczki, z której nasze dziecko już wyrosło - zaoszczędzimy sobie babrania się w kleju (wiadomo, takie książeczki mają zawsze grube kartki i nieskomplikowane obrazki) ;). Zalecamy rozpocząć tą przygodę od małej ilości elementów, które stopniowo możemy "rozmnażać" :).

Plastikowych puzzli nie mieliśmy nigdy, nie wiemy nawet czy istnieją, mieliśmy za to piankowe... Mieliśmy :).

Pozdrawiamy,

Małgosia&Florian z Ekipą