niedziela, 17 kwietnia 2016

słoneczko dla dziecięcych rączek

Żółte słoneczko zza chmurki zerka.
Czy chcesz się z nami pobawić w berka? :)

Uwielbiamy glinę :). Niestety, bywają takie momenty, że musimy zadowolić się ...



inną masą plastyczną. Wykorzystujemy wtedy masę solną albo ciastolinę własnej roboty.


Taką właśnie ciastolinę, zabarwioną resztkami farbek od jajek wielkanocnych, wykorzystaliśmy do naszego słoneczka. By bardziej byłczuć powiew natury, za promyczki posłużyły nam gałązki i patyczki, których kolekcja na naszym balkonie powiększa się z tygodnia na tydzień ;).



Mamy jeszcze pewien sympatyczny wierszyk o słońcu. A jaki sympatyczny masażyk przy nim powstaje ;). Tekst wyszperany dawno temu, bez przerwy wałkowany w naszej rodzinie i nadal uwielbiany :).


Plany były takie, że masażyk przeprowadzać będziemy przy dźwiękach muzyki klasycznej („Wiosna” Vivaldiego). Ale masujemy się wieczorami, a Antoniego słuchamy w dzień, dlatego ten plan po prostu wypalić nie może ;).


Narysuję dziś kółeczko   (rysujemy duże koło na plecach)

To będzie słoneczko   (rysujemy kolejne duże koło na plecach)

Za chmurką będzie mieszkało   (rysujemy kształt chmury)

W morzu będzie się kąpało   (rysujemy kształty fal)

Promyki ma tu   (rysujemy proste linie w jednym kierunku pleców)

Promyki ma tam   (rysujemy proste linie w drugim kierunku pleców)

Słoneczko ogrzeje plecki nam   (całą dłonią masujemy plecy)