wtorek, 3 stycznia 2017

nakarm zwierzaka - pobawmy się w matematykę cz. 1

Długo zastanawialiśmy się czy użyć słowa "matematyka" w tytule, bo z pewnością wielu z nas na sam jego dźwięk dostaje gęsiej skórki ;). 




Ostatecznie postanowiliśmy otwarcie poinformować, z jakiej serii jest zabawa. Zniechęcenie niektórych z nas nie musi wynikać z braku predyspozycji do przedmiotów ścisłych. Może być równie dobrze spowodowane kiepskim podejściem pedagogicznym naszych nauczycieli... Bawmy się więc z naszymi dziećmi w matematykę, bo wiadomo, że tak wchodzi łatwiej - niekoniecznie używając tego słowa ;).



My sporo bawimy się w matematykę. Mamy w planach pokazać Wam kilka takich zabaw :). Dziś pierwsza z nich:


NAKARM ZWIERZAKA



Potrzebujemy:

- zwierzaka: możemy wykorzystać obrazek z jakiegoś memory, pluszaka, dekoracyjną figurkę, foto z pobytu w zoo, ... A może ktoś z Was ma takie zdolności jak Dorota z ekoeksperymentów i potrafi sobie zwierzaki wyszydełkować :)?



- pojemnik z pożywieniem odpowiednim dla naszego zwierzaka: oczywiście na dzieci coś namacalnego działa lepiej niż zwykłe foto, czyli np. jeśli mamy zamiar karmić małpę, to lepiej przygotować dla niej kilka prawdziwych bananów (które po zabawie można skonsumować) niż foto banana :)


- cyferki: może macie już jakieś gotowe kartoniki z cyferkami, albo cyfry z drewnianego zegara do nauki godzin, albo elementy z PUSów albo jeszcze coś innego. My już jakiś czas temu przygotowaliśmy sobie drewniane talarki z cyferkami i osobne z literkami, są niezniszczalne, naturalne i mają mnóstwo zastosowań - czego chcieć więcej ;)?





Dla urozmaicenia możemy dołączyć do naszego zestawu kilka przyborów, którymi będziemy przenosić pokarm: łyżeczka, szczypce do cukru w kostkach czy do grilla itd. - będziemy dodatkowo wspomagać rozwój motoryki naszych Maluchów i z pewnością sprawi to, że zabawa potrwa odrobinę dłużej :).



Jeśli zabawa ma trwać dłużej - przygotujmy więcej zwierzaków. Mogą być tak "od czapy", mogą też być jakoś tematycznie posortowane, np. jeśli macie kilka rodzajów ptaków - można przygotować kilka pojemników z różnymi ziarnami; my ostatnio bawiliśmy się w dokarmianie zwierząt leśnych (dla łosia było siano ze stołu wigilijnego, dzik dostał żołędzie, wiewiórka - orzechy, jeż - jabłuszka) :).





Jeśli mamy kilka zwierzaków, zaczynamy od dopasowania pokarmu do zwierzęcia. Dla starszych to prościzna, dla młodszych nie musi być jeszcze takie oczywiste, że np. biedronki jedzą mszyce :) (u nas za mszyce robiły ziarenka kaszy ;).
Następnie losujemy dla każdego zwierzaka talarek/kartonik z cyferką i liczymy :).

A tak wyglądało nasze dokarmianie zwierząt :) :








Zrezygnowaliśmy z brutalnych przykładów, jak np. karmienie sowy myszami ;).

Ale było też kilka zwierzaków, których nie wiedzieliśmy czym nakarmić tak, by nie tworzyć dodatkowych materiałów, np. mamy żabę, ale jak zorganizować jej muchy - może ktoś nam coś podpowie :)?




Nasza matematyczna zabawa "Nakarm zwierzaka" należy do zabaw z naszej ulubionej serii: nie jest kolejną zabawką zajmującą miejsce na regale i możemy ją mieć w każdej chwili :). Oczywiście wymaga odrobinę przygotowań, a później odrobinę sprzątania, ale uwierzcie: warto!



Ciekawi jesteśmy jakie zwierzaki zostały nakarmione u Was :). Może ktoś z Was wpadł na pomysł, by dołączyć do zabawy foto mola i karmić go wełnianymi skarpetkami ;)?

Zapraszamy Was również do 2. części z serii zabaw w matematykę - liczenie w karnawale :)

Pozdrawiamy serdecznie,

Małgosia&Florian z Ekipą