czwartek, 24 marca 2016

jajka wielkanocne woskiem malowane - tutorial

By całe to zamieszanie z farbowaniem mogło się odbyć, musieliśmy najpierw zorganizować jajka :).

Nie wszyscy nazwaliby to podróżą, bo wybraliśmy się tylko do gospodarstwa w sąsiedztwie, jednak dla nas było to niezapomniane popołudnie :). Widywaliśmy te kury często, spacerując po okolicy, ale zawsze tylko z daleka. Tym razem wybraliśmy się prosto do nich, one były celem naszej wycieczki, a właściwie ich jajka :). Obserwowaliśmy te stworzenia bardzo długo. Podchodziły bardzo blisko, ale dotknąć się nie dały. Byliśmy zaskoczeni, że smakują im liście mlecza i nieoskubane pestki słonecznika. Nie umknęła niczyjej uwadze ilość pazurków, dziwne oczka czy damsko-męskie ‘zaloty’ ;).
Poniżej kilka ujęć :)
A teraz do rzeczy.
W całej tej metodzie z farbowaniem z woskiem chodzi o to, by pewne części skorupki (te pokryte woskiem), nie ufarbowały się. Po wyjęciu z farby można zbliżyć jajko do ognia – wtedy wosk się roztopi i będzie można zetrzeć go serwetką. Ale nie jest to konieczne.

Wbrew pozorom wcale nie ma przy tym wiele roboty, a efekty są, naszym skromnym zdaniem, świetne :).
Czego potrzebujemy
Jak tego użyć
Wskazówki
jajko
Wydmuszka – nakłuwamy jajko np. czubkiem widelca po obu stronach, wydmuchujemy zawartość, wnętrze wypłukujemy z pozostalości.
Gotowane – gotujemy ;)
Wydmuszka jest bardzo delikatna, ale jest szansa, ze ozdoba z niej wykonana pozostanie na przyszlość, co przy gotowanym jajku jest prawie niemożliwe ;).
Gdy pofarbujemy jajka o białych skorupkach, będą one miały intensywniejszy kolor.
wosk
Kawałek wosku (my użyliśmy pszczelego, by pieścić zmysł węchu nie tylko zapachem jajek ;)) wrzucamy do metalowego naczynka (u nas puszka po rybach) i stawiamy na podgrzewaczu.
Wbrew pozorom wystarczy bardzo mała ilość wosku :).
Wosk nie powinien się gotować, tylko być cały czas w stanie ciekłym – do uzyskania tego w zupełności wystarczy ciepło zwykłej małej świeczki do podgrzewacza.
narzędzie
Narzędzie maczamy w wosku i nanosimy wzory na skorupkę. My wykorzystaliśmy szpilkę wbitą w korek. Można też użyć przyciętego pióra lub patyka do szaszłyka.
Im szersza/bardziej tępa końcówka narzędzia, tym więcej wosku do niej przylgnie i tym grubsze linie powstaną. Wosk baaardzo szybko zastyga na narzędziu, tzn. ze np. by postawić kolejną kropkę należy po raz kolejny zamoczyć nerzędzie w wosku.
farby
Ozdobione woskiem jajko zanurzamy na parę minut (zgodnie z instrukcją użycia farby) w pojemniku z farbą.
Uwaga! Muszą być to farby używane do farbowania na zimno. Przy innych (tych, do których wkłada się surowe jajko i je następnie gotuje) wosk oczywiście spłynie jeszcze zanim farba zostanie na skorupce i będą nici z naszych szlaczków i wywijasów. Wydmuszce trzeba pomóc się zanurzyć ;) – przytrzymać palcem czy łyżką.
rafia (ewentualnie sznurek, wełna, tasiemka)
lub patyk do szaszłyka
Przez ozdobioną wydmuszkę przewlekamy np. rafię (by utworzyć pętelkę do zawieszenia) lub wkładamy patyk.
Do przewleczenia przyda nam się długa tępa igła.
Patyk trzeba przymocować klejem.
ozdoby (koraliki itp.)
Nawlekamy je nad i/lub pod ozdobioną wydmuszką.
Koraliki nie tylko dodatkowo ozdobią, ale również zasłonią dziurki w wydmuszce. 































































A tu jeszcze raz wszystko na fotkach: